• Wertowania kartonw z parami do gry cig dalszy Tym razem
  • Czy to ostatni sezon Vincea w NBA? On sam mwi
  • Czy macie jaki model ktry nie jest Waszym ulubionym ale
  • Co ponownie si powino wicej na ich temat do przeczytania
  • Mona powiedzie butlegenda Syszaem chyba do trafne porwnanie e pierwsze
  • Wertowania kartonw z parami do gry cig dalszy Na parkiet
  • Po przerwie wracam z przegldem tego co wpado w oko
  • Jako e jestem wolnym agentem tzn nie mam na tapecie
  • nikebasketball oficjalne zaprezentowa nam pity model Irvinga Jakie s Wasze
  • Na stron wjecha nowy odcinek OnFeet a w nim Nike
butologiatalk-ico-sneakerhead

#ButologiaTalk – Co to znaczy być sneakerheadem?

Teoretycznie można powiedzieć, że tytuł jest dość banalny. Sneakerhead – określenie które praktycznie przewija się codziennie w światku obuwniczym. Niemniej im więcej nad tym myślałem, tym bardziej miałem różne wizje co to tak naprawdę znaczy?

Chyba spora część z Was się ze mną zgodzi, że określenie „sneakerhead” (podobnie jak „hypebeast”) nabrało w pewnym momencie dość pejoratywnego znaczenia. Gdzieś już przed laty poleciała szydera, jak Cropp w jednej ze swoich kolekcji zrobił bluzę gdzie widniało hasło „Cropp Sneakerheads”. To zestawienie wyglądało trochę jak u świni sidło, gdzie zaczęło to prowadzić do tego, że nazwanie kogoś „sneakerheadem” to niemal jak napiętnować. Jakimś synonimem tego określenia jest kolekcjoner butów, lecz nie można ich używać w pełni zamiennie. Parafrazując hasło Nike’a, teraz to wygląda że „jeśli masz sneakersy, jesteś sneakerheadem”.

Dla mnie zasadniczą różnicą pomiędzy osobą która po prostu ma dużą ilość butów a tą związaną ze sceną sneakersową jest wiedza. Każdy komu nie brak gotówki może się obkupić i w najbardziej hype’owe pary – ale wiedzieć co, jak, dlaczego, coś więcej niż „Virgil Abloh, Off-White, Kanye West, Yeezy”. Niemniej nie popadajmy w przeciwną skrajność – to że człowiek lubuje się w butach nie oznacza że ma być chodzącą encyklopedią i recytować historię tego co ma na nogach lepiej niż Inwokację z Pana Tadeusza. To nie lata ’90, gdzie nosząc koszulkę jakieś zespołu trzeba było być gotowym na zaczepki z pytaniem o dyskografię…

„Kocham” te komentarze pokroju „ID”, „PC”. Wydawało mi się że w dzisiejszych czasach obsługa wyszukiwarki Google to jest wysysana z mlekiem matki – jak widać po raz kolejny się myliłem… Osobiście na ogół na takie pytania nie odpowiadam. Niech będzie że jestem chamem, gburem itp itd, ale ja nauczyłem się, że wpierw podejmę próbę poszukania czegoś samemu, a jak nie znajdę to sięgam po pomoc. Teraz wszystko po jak najmniejszej linii oporu. Jak wspomniałem wyżej – nie trzeba być encyklopedią każdego wydania, ale gdzieś minimalne rozeznanie w temacie, CHĘCI, to wiele rzeczy można wynaleźć samemu a nie tylko oczekiwać że zostanie podsunięte pod nos. Ja sam nie znam każdego modelu jaki wyszedł – niemniej jak gdzieś pada zapytanie o jakiś but z przeszłości to mam jakąś literaturę sprzed lat do której mogę sięgnąć, po stylistyce jestem w stanie oszacować okres kiedy dany model się ukazał, wiem od czego zacząć szukać. No i Google nie boli. Możecie wierzyć bądź nie, ale nawet wpisując takie frazy jak „nike grey white” gdzieś można doszukać się kolorystyki której ma się tylko zdjęcie bez wiedzy kiedy ona wyszła (albo wyszukiwanie obrazem…).

Nie lubię szufladkowania, stąd etykietka „sneakerhead” nie jest czymś na czym mi zależy. Jakoś niespecjalnie było mi po drodze nawet używać tego określenia, kiedy to w ostatnim czasie utworzył się termin „OG sneakerhead”, jako ta osoba siedząca w scenie od lat, która to z niejednego pieca chleb jadła. Ba, nawet kiedyś sam mówiłem że kolekcjonuje buty, a teraz to bardziej podchodzę do tego że po prostu mam w czym wybierać z rana niż nazywanie tego kolekcjonowaniem.

Czyli że co, bycie „sneakerheadem” to bycie członkiem kolejnego kółka wzajemnej adoracji? Nie. Przecież tutaj nie ma legitymacji, kart członkowskich, ani nie jest wymagany paszport Polsatu. Niemniej jak mam po krótce odpowiedzieć na to pytanie, co to znaczy nim być, to powiedziałbym że jest to nic innego jak wiedza. Bez żadnego jej stopniowania, mniej/bardziej – po prostu wiedza o tym w czym się chodzi. Czy to retro, hybryda, nowy projekt, OG CW. Teraz obkupić się w buty może każdy – nawet wertując outlety można znaleźć perełki. Niemniej dla mnie bycie związanym ze sceną sneakersową wiąże się się z tym, że jak coś w temacie butów mnie zaciekawi, to będę szukał informacji na ten temat, jak czegoś nie wiem to będę starał się dokształcić. A nie – kupiłem, nie wiem co to, powiedźcie mi tutaj, byle szybko. Może to mój syndrom „Zosi samosi”, ale zawsze większą przyjemność widziałem, jak samemu doszukałem się jakiejś informacji…

Może to co piszę powyżej to oczywistość – ale patrząc jak wygląda aktualny światek wokół butów to przestałem być o tym przekonany. Ja sam wziąłem krok w tył w kwestii prowadzenia Butologii, skupiając się na dla mnie istotniejszych sprawach. Nie trzeba wszystkiego robić na 100% aby być czegoś częścią, ale minimum zaangażowania jest wymagane. W dobie mediów społecznościowych gdzieś została mocno stłumiona idea poszukiwań – chce się wszystko natychmiast. Zdarzyło mi się o tym wspominać – dla mnie to droga do nikąd, ślepa uliczka.

Nieważne czy się uważamy za sneakerheadów czy nie – ale nieprzyjmowanie postawy roszczeniowej uważam że wszystkim wyjdzie na zdrowie.

One Comment

  • Monika B.

    9 listopada 2018 at 14:36

    „Teraz obkupić się w buty może każdy – nawet wertując outlety można znaleźć perełki.” – i to właśnie dla mnie jest clue tego, o czym piszesz. Bo żeby wypatrzyć perełkę trzeba wiedzieć, na co się patrzy i jak odsiać ziarno od plew. Tego nie da się kupić; nie zdobędziesz rozeznania po prostu mając na nogach najdroższe buty, jakie znalazłeś. I całe szczęście.

    I zgadzam się, że pojęcie sneakerheda tak bardzo się strywializowało… właściwie specjaliści w swojej dziedzinie nie mają jak się nazwać, chyba że właśnie jako specjaliści od sneakerów, co też brzmi kuriozalnie. Najważniejsze jednak, że wiedzy i doświadczenia nikt im nie odbierze, nazewnictwo zostawmy czepialskim 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.