• Czy to ostatni sezon Vincea w NBA? On sam mwi
  • Czy macie jaki model ktry nie jest Waszym ulubionym ale
  • Co ponownie si powino wicej na ich temat do przeczytania
  • Mona powiedzie butlegenda Syszaem chyba do trafne porwnanie e pierwsze
  • Wertowania kartonw z parami do gry cig dalszy Na parkiet
  • Po przerwie wracam z przegldem tego co wpado w oko
  • Jako e jestem wolnym agentem tzn nie mam na tapecie
  • nikebasketball oficjalne zaprezentowa nam pity model Irvinga Jakie s Wasze
  • Na stron wjecha nowy odcinek OnFeet a w nim Nike
  • adidasconsortium eqtsupportadv x undefeated Dwa lata temu miay premier w
Nike Kobe AD NXT

Recenzja – Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Jak pojawiły się pierwsze zdjęcia Kobe AD NXT, to tak naprawdę człowiek nie wiedział czy to but do grania, czy do noszenia poza boiskiem. Jest to też model który co chwila wpadał i wypadał z mojej rotacji – tu jakiś nowszy model priorytetowo chciało się przetestować, tu kontuzja uniemożliwiła w nim grania. Po długiej drodze, w końcu można napisać o nich kilka zdań.

Kiedy się po raz pierwszy spojrzało na Kobe AD NXT, było małe „WTF?!?”. Oczywiście to wszystko z racji niecodziennego systemu wiązania, który nie jest czymś totalnie innowacyjnym – wystarczy spojrzeć na Air Money z lat ’90 (albo ich współczesną wersję Air More Money). Bo z drugiej strony – to ciągle jest but otrzymany w stylistyce/bryle znanej z poprzednich modeli Kobasa.

Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Przechodząc już do konkretów – cholewka i co na niej mamy. Na pierwszy rzut oka można tego nie dostrzec, lecz przód buta, ta nasza pokrywa wykonana jest z Flyknitu, natomiast tył buta to już bazowanie na meshu oraz neoprenie pod tym flyknitkowym płatem materiału. W kwestii języka – ponownie brak klasycznej konstrukcji (czyli bezjęzykowiec), lecz osobiście nie sprawiało mi żadnych kłopotów zakładanie tego buta. Niemniej oczywiście – ze stabilizatorem ich nie założyłem (stąd ich recenzja była przekładana i np. wskoczyły UA Micro G Bloodline). W tylnej części buta mamy dodatkowy zewnętrzny stabilizator pięty z tworzywa oraz pasek elastycznej gumki która leci nad nim. Ni cholery nie wiem po co ta gumka – poza walorami stricte wizualnymi.

Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Leżenie na nodze. Tutaj przychodzą na mi myśl numerowane modele Bryanta – but dobrze leżał na mojej stopie. Nie było tego problemu co w pozostałych modelach Kobe AD, gdzie gdzieś odczuwało się że są robione na węższym kopycie. Niecodzienny system sznurowania także nie zawodził, choć gdzieś z tyłu głowy pozostaje pytanie w kwestii jego trwałości (dochodziły mnie słuchy że wcale tak super być nie musi). Bo nie ma się co oszukiwać – tam gdzie pojawiają się gadżety, dodatkowe elementy – zawsze istnieje ryzyko że coś schrzani się szybciej niż klasyka prosta jak budowa cepa.

Konstrukcja midsole’a/amortyzacji to rzecz dobrze znana z poprzednich modeli Kobasa – mamy wkładkę z pianki Lunarlon z poduszką Zoom Air pod piętą. Wersja krótka – ponownie jak w Kobe 11. Lunarlon na przedzie zapewnia bardzo dobre czucie parkietu ale bez efektu totalnego minimum w kwestii sprężystości, a Zoom pod piętą robi swoją robotę. Bez udziwnień i rozczarowań.

Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Opis trakcji w pigułce – zdradliwa. Teoretycznie spotykałem się z bardzo dobrymi opiniami na jej temat w tym modelu, ale na własnej skórze przekonałem się że nie przecieranie podeszwy na brudnej sali może skończyć się przyglądaniem się parkietowi z bliska. Na czystej sali – przyczepność bez najmniejszego ale. Niemniej wydaje mi się że znów trochę daje o sobie znać przezierna podeszwa, która w Nike’u nie przepada za brudem. Miękki, drobny, niezbyt głęboki wzór trakcji to nie jest combo na granie na zewnątrz (albo inaczej – nie wróżę temu trwałości).

Nike Kobe AD NXT

Nike Kobe AD NXT

Nike z tą wersją modelu Kobasa poszedł trochę w gadżeciarstwo. Czy mamy tutaj coś nowego, wybijającego się na tle tej sygnowanej linii? Nie. Oczywiście nie jest to wada, lecz jak co kilka miesięcy zaczęliśmy otrzymywać nowe wersje modelu Bryanta to trochę pojawia się pytanie „po co”. Patrząc z perspektywy grania w dwóch pozostałych modelach „emerytalnych” (Kobe AD oraz Kobe AD Mid) to Kobe AD NXT są najwierniejszą kontynuacją numerowanej serii Kobasów. Jeśli ktoś dobrze wspomina Kobe 11 – tutaj ma ich godnego następcę, niemniej trwałość systemu sznurowana pozostawia pewien znak zapytania. Osobiście w mojej ocenie jest to najlepszy nienumerowany model Bryanta z prostego względu – najlepiej leżał mi na nodze, nie czułem tutaj tej skrajności z szerokością co w pozostałych Kobe AD. Czy jest to przełomowy model? Nie, ale jako fan tej serii to nie sposób było sobie ich odmówić 😉

W swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. w Pro-Baller.com czy oficjalnym sklepie Nike’a.butologia_tabelka_nike-kobeadnxt

One Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.