Topowe sygnowane serie w 2017

Jeśli chodzi o sprzedaż koszykarskich koszulek, pierwsza trójka to Curry, LBJ i trzeci jest KD. A jak się ma kwestia bitów? Tutaj ranking wygląda zgoła odmiennie. Czołowy analityk Matt Powell przedstawił zestawienie za rok 2017, gdzie brane są pod uwagę performance’owe modele bez wydań retro. Pierwsza piątka:

  1. LeBron James
  2. Kyrie Irving
  3. Kevin Durant
  4. Steph Curry
  5. Jumpman

LBJ drugi rok z rzędu jest na czołowym miejscu, podobnie zresztą jak Kyrie Irving ponownie okupuje drugą pozycję. Miliony ulokowane w kontrakt LBJ’a muszą się opłacać – Nike ciągle ma 73,5% w segmencie butów do kosza (plus Jumpman dodatkowe 7,8%). Niemniej całościowo segment koszykarskich butów zaliczył spadek o niecałe 14% w porównaniu do wcześniejszego roku (szczyt był w 2015, kiedy rynek był wart 1,3 miliarda $) – ale z tym borykają się wszystkie segmenty performance’owych butów. Oczywiście ma to związek ze zmianą mody – noszenie butów do gry nie jest uważane za fajne jak przed kilkoma laty, już nie stanowią takiego celu do zbierania dla kolekcjonerów. Jeszcze garść statystyk – koszykarska dywizja Under Armour zaliczyła spadek aż o 39% w 2017 i tracąc udział w rynku z 17,2% do 12,1%. Jest to skutek że zalali rynek zbyt dużą ilością par, których ten nie był w stanie wchłonąć. Linia Hardena tym razem jest poza pierwszą piątką, lecz patrząc na sprzedaż w marcu tego roku to większość marek poza adidasem zanotowało spadek sprzedaży modeli performance’owych. A co do rynku koszykarskiego retro – Jordan zagarnął z niego 65% w 2017, Nike 23%, adidas 9.3% oraz Puma 2.3%.

 

There are 10 comments

  1. c.

    OK, rozumiem że można być Nikeheadem, produkty z trzema paskami mogą się nie podobać, ale sorry, hejt bo to adidas to dla mnie nic innego jak ograniczenie.
    Wpis tyczy się butów do kosza – tylko i wyłącznie. W 2017 Hardeny nie były w pierwszej piątce, ale adidas powoli bo powoli ale rośnie – inni natomiast niby sprzedają więcej, ale mniej jak dawniej. Modele sprzed 5 lat mogły nie zapierać tchu w piersiach (choć mają swoich fanów) – ale nie oczekujmy że jak od 3 sezonów mają znacząco lepszy produkt, to nagle będzie on z miejsca detronizował innych.

  2. The T

    Nie no Nikeheadem nie jestem.Od czasu do czasu zakladam na nogi cos innego.Sam kiedys komentowalem i pisalem o rozwoju adidasa i ze niektore twory tj np nowe crazy 1 czy crazy 8 wygladaja grubo.Sam Kobe pewnie chetnie by zalozyl nieraz.Wiec do konca nie jest tak jal poszecie.Chodzi o buty do basketu wiem,tak tylko napisalem gdzie te YZY(Kanye akurat nie znosze ani jego tworczosci.Jakiejkolwiek) Na dole zaraz dodalem:Take it YZY.Chill

  3. c.

    Ja nie do końca po prostu rozumiem mieszania w to Westa, Pharrella itd. w momencie gdy wpis nie jest zupełnie o nich, a stricte o performance’owych butach do kosza. Co ma przysłowiowy piernik do wiatraka?

  4. The T

    Nie mialem na celu obrazanie adidasa ani jego nosicieli.Tak chyba lepiej.Chcialem podkreslic dominacje nike.Niewazne.Czekamy na nastepny art 😉

Dodaj komentarz