Recenzja – Nike Kyrie 4

Patrząc na kolejne wersje sygnowanych modeli człowiek łapie się za głowę jak te lata lecą – przecież Irving dopiero co niedawno dostał swój pierwszy but… Dobra, mamy Kyrie 4, czy Nike coś w nich zmienił, czy pojechał klasykiem?
Nike Kyrie 4

Nike Kyrie 4

W teorii Nike gra bardzo zachowawczo z modelem Irvinga. Generalnie nazwałbym je takim Passatem pośród modeli do gry – bo tak jak mówi się że w kontekście designu to Passat wygląda jak samochód i tyle na temat, tak Kyrie 4 wyglądają jak buty do kosza… OK, żarty na bok. Przód buta to klasyk – mesh wsparty tworzywem od wewnątrz plus linki Flywire w celu zapewnia wypadkowej pomiędzy trzymaniem stopy, komfortem i trwałością. Z tyłu to kolejny model gdzie Nike stawia na skórzane panele w celu nadania butowi charakteru (oczywiście ponownie materiał jest różny w zależności od kolorystyki). Od środka mamy języko-skarpetę czy jest jak najbardziej klasycznie, bez żadnych konstrukcji bez języka i tym podobnych wynalazków.kyrie4b

Kyrie 4 utrzymają standard tej sygnowanej linii, ale też nie wybijają się przed szereg. Trzymanie nogi jest równie dobre jak w poprzednikach, lecz też z drugiej strony nie ma tutaj żadnego „wow” w kwestii komfortu czy czegoś co wybitnie by się odznaczało względem Kyrie 2 czy 3. Jest poprawnie, but robi swoją robotę. Ja jak zwykle mam 10us – bez problemów z leżeniem na nodze. Może początkowo delikatnie po tej węższej stronie, ale wraz z graniem nieco się rozbijają. Osobom z szerszymi stopami zalecam mierzyć bo pójście pół w górę może być konieczne.

Amortyzacja. Trochę moje przekleństwo patrząc w kontekście dwóch poprzednich modeli Kyriego, bo po prostu moje kolana nie lubią minimalistycznych zestawień na dłuższą metę. W nowym modelu mamy małą ale znaczącą zmianę. Piankę Phylon zastąpiono pianką Cushlon. To jest ta zmiana która robi różnicę – oczywiście na plus. Naprawdę, czasem odrobina więcej sprężystości ze strony pianki – przy zachowaniu bliskości podłoża – sprawia że jest lepiej. Jest jeszcze nieduża poduszka Zoom Air pod piętą którą tym razem czuć a nie jak bywało wcześniej – widzisz ją od spodu, ale niebyt czujesz…Niemniej taka moja mała obserwacja – w tym bucie lepiej gra się dynamicznie. Podkręciłem ponownie lekko kostkę, znów musiałem pogodzić się ze stabilizatorem. Może ciut za szybko wyszło się na parkiet, ale każdy kto po kontuzji wracał do gry zna to uczucie niepewności, ostrożności – mając Kyrie 4 na nogach (bo byłem w stanie je włożyć ze stabilizatorem) minimalna amortyzacja doskwierała mi bardziej niż jak mogłem dynamicznie się przemieszczać po boisku. To tak na marginesie.

Nike Kyrie 4

Nike Kyrie 4

Trakcja to zawsze był konik w modelach Irvinga. To jest coś czego on sam oczekuje, więc Nike głowił się co zrobić, aby było dobrze ale nie lecieć banałem „jodełka” po całości. Wersja krótka – jest ciągle dobrze, choć w dwóch poprzednikach było lepiej. Jeśli ktoś się zdecyduje na Kyrie 4 musi się liczyć z potrzebą dotarcia trakcji. Tak, może się zdarzyć że w początkowym graniu się poślizgniecie. Nawet można wg mnie wziąć je na grę na zewnątrz aby guma lekko się wytarła (gdzie też powinny się sprawdzić).

Nike Kyrie 4

Nike Kyrie 4

Jeśli przychodzi wytykać wady. W tym roku nie będę się czepiał amortyzacji – bo po prostu jest lepiej – ALE. Szkoda że w Kyrie 4 przykleili wkładkę a nie jak w dwóch poprzednikach można było ją spokojnie wyjąć i włożyć inną gdy odczuwało się braki amortyzacji. Detal, ale czasem dołożenie sobie 1mm sprężystej pianki poprawia komfort. Z kwestii projektowych – ten mały skórzany panel na czubku buta. Jest on dodatkowym wzmocnieniem, wpływa pozytywnie na design – ale nie jest do końca poprawnie zaprojektowany. Mi on na krawędziach już się nieco powycierał, a też widziałem zdjęcia że ludziom robiły się w nim dziury. Niestety, klasyczny zgrzewany panel Fuse byłby lepszy w kwestii trwałości pomimo że skóra lepiej wygląda.

Nike Kyrie 4

Nike Kyrie 4

W moim odczuciu Kyrie 4 jest tym czym powinien być model Irvinga od początku. Uniwersalnym, dobrze leżącym modelem z amortyzacją po tej minimalistycznej stronie ale bez popadania w skrajność, z dobrą trakcją i będąc przy tym sygnowanym modelem w miarę przyzwoitej cenie (czy nam się to podoba czy nie, 500pln to na aktualne standardy to nie jest majątek, tylko średnia półka cenowa butów do gry). Oczywiście ciagle są aspekty do poprawy, ale osobiście gdzieś się wewnętrznie godzę że nigdy nie jest idealnie, zawsze gdzieś jest ta wypadkowa grywalności i designu. Mając kontakt z dwoma poprzednikami – dla mnie to jest najbardziej udany model Irvinga do tej pory.

W swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. na ATAF’ie czy oficjalnej stronie Nike’a.

butologia_tabelka_nike-kyrie4

There is one comment

  1. The T

    Ale szczerze 500zl to srednia półka cenowa-racja.Dokąd to wszystko zmierza?Wiekszosc ludzi zarabia najnizsza krajowa czyli te 1500zl(nie wiem ile dokladnie jest) i 1/3 tego mamy wydac na buty ktore wcale nie beda rewelacja bo musial bym wydac ok 1000zl na porzadne trampki do gry.

Dodaj komentarz