Już Jutro – Air Jordan 11 “Cap and Gown”

Święta w maju? W ostatnich latach przywykło się, że Jordan Brand serwuje nam wysokie wydanie „jedenastek” w okolicach świąt Bożego Narodzenia, lecz w tym roku przełamuje tą zasadę. Nowa kolorystyka AJ11 jż była nazywana „Blackout”, „Prome Night” lecz ofcjalnie JB zwie ją „Cap and Gown”, gdzie gdzieś jest to nawiązanie do ubierania tego modelu na ważniejsze okazje (przynajmniej za oceanem…). Całe czarne wydanie „jedenastek” bazuje oczywiście na lakierowanej skórze i przeziernej podeszwie, lecz zamiast meshu w górnej partii cholewki postawiono na nubuk. Czy nowa kolorystyka AJ11 stanie się dla niektórych nowymi „lakierkami” na wyjściowe okazje? 😉

Premiera m.in. na oficjalnej stronie Nike’a, choć bez owijania w bawełnę, z ceną się nie patyczkują…

Air Jordan 11 “Cap and Gown”
Black/Black-Black
378037-005378037_005_Lead_Des Air-Jordan-11-Cap-and-Gown-Release-Date Air-Jordan-11-Cap-and-Gown Air-Jordan-11-XI-Cap-and-Gown-Release-Date Air-Jordan-11-Cap-and-Gown-Heels

There are 5 comments

  1. Barteq

    Teoretycznie czarny but czyli coś co lubię, ale z tego co widziałem na przedpremierowych recenzjach to jakoś mi to nie siedzi. Jakoś tak fejkowato wyglądają na niektórych ujęciach. Bardziej mi się podobały „cool grey” czy te „emeraldy”. Może bym zmienił zdanie gdybym zobaczył w rzeczywistości, choć za tą cenę to i tak bym nie kupił to raz. Dwa ta lakierowana „skóra” pewnie nie pozwala zbyt długo zachować buty w „świeżości”. To mnie też trochę powstrzymuje od zakupu 11-tek. Niektóre modele lepiej znoszą użytkowanie, inne gorzej, 11 chyba są po tej drugiej stronie czy się mylę.

  2. The T

    Ale 11 to najbardziej prestizowe J’sy.To ulubiony model samego MJa i szczerze to dla mnie WOW!Mysle ze przekonal bys sie gdybys je zalozyl.Po prostu nie chca zejsc ze stop!!Masz racje co do uzytkowania z tym panelem z lakierowanej skory.Juz po pierwszych dwoch wyjsciach na miasto(cholera wie czy gre wogule by przezyly) widoczne sa zagiecia ktorych nie zamaskujesz na tym lakierku chocby nie wiem co.Rownie perfomance’owo prezentuja sie 16.Ja mialem kolorystyke ginger wiec z przodu buta byl nubuk o tyle dobrze bo nie bylo widac zgiec ale i tak rozlecialy sie po 1 miesiacu chodzenia!!!!Nie gralem w nich ani razu ale widzialem kiedys ze PJ Tucker mial to samo!AJ16 ginger po prostu sie rozpadly po kilku minutach gry na boisku.Ławka Suns pękała ze smiechu.

  3. c.

    W AJ11 ten panel z lakierowanej skóry zachowuje się jeszcze względnie OK w użytkowaniu – wystarczy przewertować eBaya za używanymi parami gdzie widać że nie wyglądają jak psu z gardła w przeciwieństwie do np. AJ1 z lakierowanej (ten materiał, na tym modelu – 2x nie – to tylko na półce wygląda).
    Mam dwie pary AJ11, w Concordach nawet zdażyło mi się zagrać. Jest to bez dwóch zdań klasyk, miałem okres kiedy człowiek chciał posiadać ich więcej wydań (nawet przez chwilę miałem), lecz finalnie aż tak zafixowany na ten model nie jestem bo i tak na codzień w tym już nie chodzę specjalnie.
    Blackouty to blackouty. Cały czarny but zawsze będzie miał rzeszę fanów, choć w cenie za jaką były do dorwania to nawet nie brałem pod uwagę mimo że wiadomo że lubię całe czarne buty…

  4. Barteq

    Nie żeby mi się nie podobały 11 ogólnie. Wiadomo, że to czołówka modeli od Jordana a dla dużej liczby osób numer 1. Sam pamiętam czasy jak się pierwszy raz zobaczyło „Space Jamy” w szkole podstawowej w czasie wycieczki do kina 😉 na „Space Jam” właśnie.

Dodaj komentarz