• Jutro jak  easy pass  must cop  a
  • Skoro dzi Mikoajki ja te mam prezent Posiadam jednego buta
  • Chwil mnie tutaj nie byo Na stron wjecha nowy odcinek
  • Mona rzec longtimenosee  w czwartym modelu Duranta dawno si
  • Jako e ostatnio graem w Kobe 11 to teraz ponownie
  • Co nowego zawitao kilka sw wicej napisaem na stronie ale
  • Wertowania kartonw z parami do gry cig dalszy Tym razem
  • Czy to ostatni sezon Vincea w NBA? On sam mwi
  • Czy macie jaki model ktry nie jest Waszym ulubionym ale
  • Co ponownie si powino wicej na ich temat do przeczytania
Nike Kobe AD Mid

Recenzja – Nike Kobe AD Mid

Patrząc na nazewnictwo ostatnich modeli Kobego Bryanta, gdzieś nie do końca rozumiem co kieruje Nike’a przy jego kolejnych wersjach. Oficjalnie model który dziś opisuję nazywa się Kobe AD – czyli identycznie jak model sprzed roku. Gdzie tu logika? Nie wiem, ale odkładając kwestie nazewnictwa na bok, przejdźmy do sedna, czyli grywalności Nike Kobe AD Mid.
Nike Kobe AD Mid

Nike Kobe AD Mid

Rzeczą którą już nadmieniłem w pierwszych wrażeniach – materiał na cholewce. Wygląda to jak syntetyczny zamsz + Fuse, gdzie mamy akcenty z syntetycznej skóry, a nad trzymaniem stopy w ryzach czuwają jeszcze linki Flywire. Wygląda to jakby były tutaj aspiracje do czegoś na wzór premium, ale nie wyszło… Mówiąc krótko – wizualnie to szału nie robi, ale sprawdza się na boisku. Nie wrzyna się, nie ugniata, dobrze trzyma stopę – oczywiście o ile na szerokość będą dobre. Ja ostatnimi czasy znów mam nieco problemów ze stopami, że kości śródstopia przy małych palcach bardziej mi odstają przez co bardziej odczuwam problemy z szerokością butów. Grając w Kobe AD Mid miałem wrażenie, że są one robione na tym samym kopycie co poprzednik Kobe AD, czyli zaliczają się do grona węższych modeli. Klasycznie – przez zakupem najlepiej zmierzyć, lecz osoby z masywnymi stopami powinny od razu wg mnie rozważać pół rozmiaru w górę. Miłym akcentem jest fakt, że w podeszwie dla usztywnienia konstrukcji zastosowano płytkę z włókna węglowego a nie cięto koszty stosując klasyczne tworzywo TPU. W moim odczuciu Carbon zawsze jakby lepiej wpływał na sztywność całego buta (plus jest lekki). W Kobe AD Mid generalnie byłem bardzo zadowolony jak ich całe „podwozie” pracowało, zachowywało się na parkiecie, bez żadnych problemów ze „spojlerem” z gumy podeszwy w przedniej części buta (to w kontekście poprzednich AD).

nike-kobeadmid-b

Nike Kobe AD Mid

Można powiedzieć, że pianka Lunarlon z której wykonany jest midsole stała się znakiem rozpoznawczym modeli Bryanta, gdzie dodatkowo pod piętą mamy jeszcze poduszkę Zoom Air. Teoretycznie na papierze od lat ten sam zestaw (od Kobe 10), ale co roku pracuje ciut inaczej. Niemniej w Kobe AD Mid jest tak jak lubię – płynnie, sprężyście, czuć Zoom Air przy każdym kroku, Lunarlon nie jest nadmiernie usztywniony i daje nam dobre czucie parkietu. W mojej opinii amortyzacja jest mocnym punktem tego modelu i pomimo że to praktycznie to samo co w poprzednich Kobe AD, tu sprawdza się lepiej.

nike-kobeadmid-c

Nike Kobe AD Mid

Widząc ten wzór trakcji, miałem pewne obawy. Czy nie za gęsty, czy nie zbyt gładki na krawędziach. Finalnie bardzo dobrze spisywały się na parkietach – oczywiście raz na pewien czas trzeba przetrzeć ręką, przy tej gęstości drobne kamyczki które gdzieś tam zostają wniesione na sale przez innych mogą nieco wchodzić w podeszwę – ale to są detale. W warunkach gry ze zewnątrz nie wróżyłbym im nadmiernie długiej trwałości…

Nike Kobe AD Mid

Nike Kobe AD Mid

Druga strona modelu. Nie wiem czemu Nike z modelem Bryanta poszedł w taką skrajność jeśli chodzi o wąskość buta wraz z sygnowaniem ich nazwą Kobe AD. Przez lata zawsze brałem rozmiar 10us, czułem się w nim dobrze, a teraz drugi raz po kilku grach człowiek zaczął się zastanawiać czy jednak nie powinien iść +0.5 rozmiaru w górę aby po mocnym zawiązaniu buta po niecałej godzinie nie marzyć o jego zdjęciu. Linia Kobego nie przechodzi metamorfozy co sezon, jego modele mają swoje wspólne DNA, stąd lekko irytuje fakt, że kupuje się produkt nie odstający znacząco od poprzednika, oczekuje się czegoś zbliżonego w grywalności, a tu znów jakieś problemy. Na materiał na cholewce już ponarzekałem wyżej – performance’owo jest on spoko, lecz jeśli but kosztuje katalogowo prawie 700pln, to oczekiwania rosną. To że moja para śnieżnobiała nie będzie już pewnie nigdy nawet po praniu to jest wkalkulowane w koszta. Jeśli ktoś jest ciekawy jak wyglądają one po kilku grach, to w Pierwszych Wrażeniach jest video gdzie można rzucić okiem na moją parę. Osobiście już wolałbym aby kosztowały 800pln i były z Flyknitu przez co zapewne leżałby mi lepiej i prezentowały lepiej.

Nike Kobe AD Mid

Nike Kobe AD Mid

Kobe AD Mid jest specyficznym modelem. Finalnie wszystko zależy czy komuś będzie od leżał na stopie. Osobiście pasuje mi w nich wszystko od poziomu podeszwy w dół – cholewkę jednak chciałbym całą inną przede wszystkim przez problem z szerokością na moją stopę.  Niemniej jeśli ktoś zdecyduje się na ten model Czarnej Mamby to wg. mnie będzie bardziej zadowolony niż z poprzednika (czyli pierwszych Kobe AD). Może rozwiązania materiałowe nie wprawiły mnie w osłupienie, lecz w momencie gdy ten model jest już do dorwania w przyjaźniejszej cenie – zaczyna mieć to ręce i nogi i gra zaczyna być warta świeczki. Dla mnie to jest jeden z tych modeli Nike’a, gdzie mówię „jest dobry, ALE”.

Do dorwania m.in. na Pro-Baller.com czy oficjalnej stronie Nike’a.butologia_tabelka_nike-kobeadmid

7 komentarzy

  • Lord4

    8 kwietnia 2018 at 23:02

    W samo sedno. Zawsze miałem rozm. 10 (moja przygoda z butami Kobe zaczęła się od modelu 7 i byłem zachwycony z każdego kolejnego modelu ze względu na szerokość cholewki). Zmiana nastąpiła od modelu Kobe A.D. Zamówiłem rozm. 10,5 i nie czuję różnicy. Myślałem, że w modelu A.D. Mid coś się zmieni, ale nic z tych rzeczy. Marzę po godzinie gry o ich zdjęciu z nóg. Skąd ta zmiana? Nie rozumiem. Modele serii Kobe zawsze charakteryzowały się szerszą cholewką wobec innych modeli tej marki. BTW…Trakcja rewelacyjna, co wykorzystają gracze o „szybkich” nogach.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • c.

      9 kwietnia 2018 at 16:00

      Wcześniejszych Kobasów nie zaliczyłbym do szerokich – powiedziałbym że były po prostu standardowej szerokości bez odbijania w żadną skrajność (dla mnie szeroka para to że muszę dublować skarpety aby stopa mi nie latała na boki). Niemniej od lat moją ulubioną parą pozostają Zoom Kobe 6 😉
      Wg mnie trakcja bardzo dobra, ale jeszcze bez miana rewelacyjnej – przerabiało się modele gdzie podeszwa jeszcze lepiej gryzła parkiet 😉

      Odpowiedz
  • Mike40

    9 kwietnia 2018 at 17:05

    Mysle ze a.d. nxt sa „12” modelem Brayanta. Proponuje zagrac w tym modelu w ktorym lepiej zastosowac rozmiac +0.5 rowniez jak recenzowanym modelu powyzej.

    Odpowiedz
    • c.

      9 kwietnia 2018 at 17:33

      Nie jestem w stanie sobie pozwolić aby zaopatrywać się w dwa rozmiary jednego modelu – biorąc wszystko przez net, po prostu zamawia się swój rozmiar.
      Mam AD NXT, lecz póki co tylko raz miałem sposobność w nich grać, niemniej odniosłem wrażenie że znacząco bliżej im do Kobe 11 – i nie, nie nazwałbym wydania NXT jako „12”, bo to właśnie NXT były takim jakby dodatkiem do linii Kobasa (raptem kilka kolorystyk na krzyż, nie trafiły do NikeID).

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.