#ButologiaTalk – porcja luźnych myśli #2

Kontynuując cykl Butologia Talk, czyli taki rodzaj luźnych spostrzeżeń, przemysleń. Dziś 1 kwietnia – wiem, Prima Aprilis, lecz tym razem nie będzie żartów. Choć fakt faktem rok rocznie udawało mi się Was łapać na przecieki najnowszych Jordanów, albo jak w 2017 że Nike ma odpowiedź na Boost adidasa (choć tutaj aż tak się nie myliłem bo niewiele później była premiera pianki React). Jakiś czas temu popełniłem tekst o przekornym tytule, że wyprzedaje swoją kolekcję. Pomino że stos kartonów ciągle rośnie, to ta myśl żeby jednak pozbyć się „dobytku” ciagle z tyłu głowy siedzi. Ponoć jak się rozważa czy się na coś jest za starym, to znaczy że faktycznie się jest za starym…

Czy gdzieś ulatnia mi się pasja do butów? I tak i nie. Ciagle nie brakuje wydań które powodują u mnie szybsze bicie serca, ale z drugiej strony – ile w kółko można kupować buty? Sytuacji nie poprawia fakt, że mam wrażenie iż coraz trudniej dorwać pożądane wydania (resellerka ma tym swój udział, ale tego tematu nie będę dziś zgłębiał). Przykładowo kolejny rok z rzędu przy okazji Air Max Day nie udało się kupić żadnej pary na której bardzo mi zależało. W 2017 przyjęło się „L” z Atmos Elephantami i Masters of Air, w tym roku nie poszło ani z Safari Packiem ani z 97/1 Seana Wotherspoona. Gdyby choć jedną się trafiło, to już byłoby bardzo spoko. Tak, gdzieś tam czuje się gorycz porażki, a nie będę za nie płacił dwa razy więcej niż retail – mam swoje progi cenowe których nie przekraczam. Z jednej strony mogę patrzyć na stos pudeł i fajnych par, z drugiej regularnie widzi się wydania które chciałoby się posiadać lecz kolejna próba zakupu kończy się niepowodzeniem. Po prostu gdzieś to wszystko zniechęca. Prowadzenie tej strony skutkuje tym, że człowiek niemal po uszy siedzi w butach. Wiadomo, nie można mieć wszystkiego. Teraz przy weekendzie potrafi być ponad 50 (!) różnych premier. Po oddzieleniu ziarna od plew, człowiek nastawia się na zakup i potem klasycznie – albo nie zostaje wylosowany, albo aplikacja się wiesza, albo potwierdzenie wszystkiego w 3 sekundy to ciągle za wolno. Powtórzę się – to zniechęca. Bo ile razy można próbować coś dorwać bez skutku? Czy to może sygnał, że czas spuścić z tonu i przestać tak mocno siedzieć w butach?

Kontynuując nieco wątek, gdzieś w środku się zastanawiam nad celowością dalszego prowadzenia strony. Niby OK, tworzę ją tak jak czuje, zgodnie z przekonaniami, ale czy na tą niszę jeszcze jest miejsce? Albo inaczej – czy ta nisza może jakkolwiek rosnąć, czy to już dąży w kierunku „sztuka dla sztuki”? Nie okłamujmy się, teraz „klika się” sam hype. Czy znaczy to że człowiek ma zacząć płacić podwójny retail za to co mu nie udało się dorwać, tylko aby pokazać że ma, zrobić kilka fotek aby lajki i zasięgi się zgadzały (i potem pozbyć się pary na rzecz kolejnej)? Obserwując jak wyglada „scena” sneakersowa, jak widzi zmieniające się trendy, gdzie ludzie jak chorągiewki na wietrze zmieniają się pod publikę – naprawdę gdzieś rodzi się pytanie czy ciągle warto. Może lepiej odpuścić, wziąć nie jeden a kilka kroków w tył od tego wszystkiego? Bo wyścig w pokazywaniu się w każdej wyhype’owanej premierze to nie moja bajka, a robienie „po swojemu” nie koniecznie znajduje odbiorców. Tu nie chodzi o poklask, robienie z siebie bóstwa, wyroczni modowej. Ale przy braku interakcji, to robi się z tego droga do wspomnianej „sztuki dla sztuki”.

Dzisiejszy wpis jest jednym z tych gdzie pojawia się wiele znaków zapytania lecz bez oczekiwania na odpowiedź. Niemniej to są pytania które w ostatnim czasie sobie zadaję, bo gdzieś cel tego wszystkiego jakby się rozmywał. Można nawet pokusić się o sformułowanie kolejnego pytania/tematu do rozważań – czy w dzisiejszej dobie social media jest jeszcze miejsce na autentyczność bez ciągłej pogoni za modą i trendami? Czasem już odnoszę wrażenie, że jak się nie wzbudza skrajnych emocji, to nie sposób już zwrócić na siebie uwagę…

There are 8 comments

  1. The T

    Masz wielu czytelnikow ktorzy czekaja tylko na kolejny wpis.Tyle chcialem od siebie.A jesli naprawde czujesz burnout to moze przekaz strone komus?

  2. wipeout303

    kolekcjonuje 20 lat . jakieś 5 lat wstecz stonowałem .obecnie timberland 6 inch , saucony grid 9000 . posiadam dużo par . nie zliczę ile butów przeszło mi przez nogi . strona git . zaglądam codziennie . 3mejsie.

  3. Snz

    Najlepsza strona o buciarskiej tematyce, tak trzymaj! Ale fakt, że wieczne dostawanie po dupie na premierach strasznie zniechęca, bo fajnie by było dostać coś fajnego z wychodzących par dla siebie, a nie tylko oglądać je na insta i jakichś fanpageach.

  4. Barteq

    Ja jestem nieobiektywny, bo od jakiegoś roku, może trochę więcej zaczęła mnie ta zajawka bardziej interesować. To znaczy za czasów kiedy chodziłem do Liceum i trochę wcześniej, na początku lat 2000, ale wtedy to można było informacje czerpać z Bravo Sport ;-), szczególnie jak się nie mieszkało w dużym mieście. Później miałem różne inne zajawki, które przestudiowałem do tego stopnia, że trzeba było znaleźć coś nowego.
    Ale do czego zmierzam może zrób sobie tydzień/miesiąc przerwy i zobacz czy będzie tobie tego brakowało, bo czytelnikom na pewno ;-).
    Mnie też denerwuje, że szansa żeby kupić takie AJ1 „Shadow” jest znikoma ;-(.

  5. c.

    Odpowiadając zbiorczo a nie każdemu z osobna.
    Ta strona to trochę jak własne dziecko – oddać/sprzedać komuś to trochę wewnętrznie za bardzo by gryzło. Stworzyło się ją samemu i przez lata w pojedynkę ciągnęło przed siebie, że i zrezygnować trudno, pozbyć jeszcze trudniej. To nie jest moja praca, nie chcę aby nią była, ale gdzieś mam problem w znalezieniu balansu między „codziennym życiem” a jej prowadzeniem. Jakieś bonusy z jej prowadzenie nie zawsze w pełni rekompensują włożony czas, a na jakimś etapie życia gdzieś oczekuje się pewnej stabilności, a nie można podchodzić do tego „aby było spoko”. Stąd człowiek myśli trochę „jak robić aby się nie narobić” mówiąc po chamsku, ale sens jest zrozumiały chyba – móc ją prowadzić, ale nie siedzieć nad nią 8h dziennie, serwując przy tym autorskie treści, własny kontent, a nie tylko kopiuj/wklej newsy z zachodu/wschodu bo teraz to wystarczy tylko zdjęcie+data+cena w tej materii.

    Karol

  6. The T

    Wszyscy w Ciebie wierzymy i to powinno byc dla Ciebie tez pewnego rodzaju motywacja do dalszej pracy.Tak czy inaczej,niewazne jaka decyzje podejmiesz od NAS WSZYSTKICH dzieki za to co zrobiles,robisz i miejmy nadzieje bedziesz robil.

Dodaj komentarz