Recenzja – Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

Model Get B Zee od Under Armour w teorii można by nazwać „jednym z wielu” – taki przeciętniak nie wyróżniający się niczym szczególnym, ale przecież producenci nie mogą robić tylko topowych modeli naszpikowanych technologią. Jak coś ze średniej półki cenowej od UA sprawdza się w grze?
Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

Tradycyjne materiały na cholewce – mesh, skóra nubukowa – to i dość tradycyjne leżenie na stopie… czyli jest poprawne, ale jest miejsce do poprawy. UA w Get B Zee zastosowało mesh, który jest wzmocniony/usztywniony od wewnątrz, co przekłada się na leżenie na stopie że nie mamy tutaj takiego czucia 1:1 jakie tego typu cholewki potrafią oferować. Prawdę mówiąc, trochę czułem się jak w całym skórzanym bucie, gdzie jest OK, ale trochę jakby cholewka była jak taka lekka skorupa. Rzeczą która w małym stopniu irytowała, to fakt że sznurówki na tych taśmach w żaden sposób się nie zaczepiają/blokują – chodzi mi o to, że ściągacie w jednym miejscu, chcecie dopasować wyżej lecz to co przed chwilą ściągnęliście już w połowie się poluzowało. Moooże z czasem jakby lekko się to wyrobiło… Niemniej określenie, że komfort, leżenie na nodze jest poprawne i robi to co należy jest najwłaściwsze. Jeszcze kwestia rzepu – ani nie przeszkadza, ani nie przekłada się na jakieś super wsparcie – to w kwestii jeśli ktoś oczekuje super usztywnienia w okolicy kostki.

Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

W kwestii amortyzacji powiem tak – gdybym nie grał w innych butach opartych na piance Micro G, powiedziałbym, że po prostu jest poprawna. Ale z racji tego że kilka butów na jej bazie się przerobiło, to tutaj mamy obrazek rodem z butów Nike’a, gdzie poduszka Zoom Air potrafi być tylko z nazwy. Wiem że Micro G potrafi zapewniać więcej sprężystości – i szkoda że tak nie jest w tym modelu. Charged pod piętą całkiem miło się sprawował – aż by się chciało aby element tej pianki znalazł się także w przedniej części buta. Czuć jakąś sprężystość Micro G na przedzie, lecz z jednej strony ani nie mamy super sprężystości ani jakiejś super bliskości podłoża z racji faktu że UA nie pojechało po minimum. Amortyzacja jest poprawna, robi co do niej należy, ale patrząc po jej opisie oczekiwałem czegoś trochę lepszego na bazie wcześniejszych doświadczeń z UA.

Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

Wzór trakcji bazuje na połączeniu tradycyjnej jodełki z tym diamentowym wzorem w przedniej części. Tak jak już wspomniałem w Pierwszych Wrażeniach, gdzieś tam się czuło że podeszwa wymagała dotarcia, że dopiero po kilku grach lepiej się sprawowały na boisku. Plus warte nadmienienia – za brudem to one nie przepadają, więc jeśli Twoja sala nie grzeszy czystością, częste wycieranie będzie niezbędne – stąd gdzieś tam moje lekko mieszane wrażenia na jej temat. Umiarkowanej twardości guma + grubszy wzór bieżnika powinno się przekładać że trakcja grając na zewnątrz nie będzie ginęła w oczach po każdej grze (choć nie będę tutaj mówił, że jest to jakiś top topów na outdoor – po prostu powinny dać radę).

Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee

Under Armour Get B Zee to nie jest but pozbawiony wad – albo inaczej – niedociągnięć. Lecz z drugiej strony tutaj nie ma aspiracji aby być najlepszym modelem na rynku. Jeśli mam w skrócie je ocenić – są poprawne. Jak wspomniałem na początku – jest to taki przeciętniak, który robi co do niego należy, ale żadnym ze swoich czynników nie wprawia w zachwyt. Patrząc na nie w kategoriach – szukam czegoś do grania, co po prostu robi swoją robotę – tak, Get B Zee zdają egzamin. Zapewne to jest model, którego atrakcyjność będzie rosła wraz ze spadkiem jego ceny. Nie będę kłamał – retail 400pln to już nie tak mało, ale można do dorwać w przystępniejszej cenie.

W swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. na ATAFie czy oficjalnej stronie przedstawiciela UA.

butologia_tabelka_underarmour-getbzee

Dodaj komentarz