Recenzja – Nike Kyrie 3

Kyrie Irving w swoim trzecim modelu zadebiutował na Boże Narodzenie, a w sprzedaży były z początkiem 2017. Tym samym Nike dał nam Kyrie 3, które to idą ścieżką wyznaczoną przez poprzednika i pytanie – na ile faktycznie w ogóle się od nich różnią?

nike-kyrie3a

Patrząc na tego buta, jego opis technologiczny rzeczą która pierwsza pcha mi się na usta to że Nike wyszedł z założenia – skoro działa, nie naprawiaj! W Kyrie 3 nie ma żadnej rewolucji względem jego poprzedniego modelu, żeby nie powiedzieć że są niemal takie same. Takie podejście ma dobre i złe strony – jeśli ktoś lubił wcześniejszy model to może płynnie przejść do następcy. Gorzej jak nie przypadł mu do gustu albo klient oczekuje jeszcze jakiejś zmiany poza aspektem wizualnym.

Cholewka – technologia Hyperfuse, gdzie mamy połączenie zgrzewanych elementów z meshem (na Tech Info na YT to szczegółowiej omawiam), kabelki Dynamic Flywire w przedniej części buta dla poprawny trzymania stopy. Jednym słowem klasyk od Nike Basketball. Midsole wykonany z pianki Phylon z poduszką Zoom Air pod piętą – czyli zupełnie jak w poprzedniku – plus płytka z tworzywa dla usztywnienia całej konstrukcji.nike-kyrie3b

W kwestii leżenia na nodze z jednej strony są bardzo podobne do Kyrie 2, z drugiej mam wrażenie jakbym ciut lepiej się w nich czuł. Czy to odrobinę lepsza wentylacja, że nie miałem uczucia że stopa mi się grzeje i muszę choć na chwilę ściągnąć buty po dłuższej grze? To tylko taki mój domysł. O trzymaniu stopy też nie mogę powiedzieć żadnego „ale”, gdyż w mojej opinii jest na bardzo dobrym poziomie (choć z twardością czubka buta nieco przesadzili).

Ciągle mamy lekko zaokrągloną przednią część podeszwy – idąc za ideą z Kyrie 2 – gdzie ma się to nam przełożyć na płynniejsze przejście między wewnętrzną a zewnętrzną stroną buta. Czy uważam to za jakieś przełomowe odkrycie które zrewolucjonizuje design butów do gry? Nie. Przeszkadza? Też nie. Przy minimalnej amortyzacji ma to rację bytu, gdzie faktycznie but może płynniej przemieszczać się po parkiecie bez szkody dla stabilności. A skoro już został poruszony temat stabilności, to i wsparcie – sztywność podeszwy, zastosowany materiał Fuse – czułem się dobrze i nawet nieco pewniej niż w części meshowych modeli – jest ono na odpowiednim poziomie.nike-kyrie3c

W teorii mamy praktycznie identyczną podeszwę co w poprzedniku – pianka Phylon na całej długości plus do tego poduszka Zoom Air pod piętą. Lekko przypomniały mi się tutaj Hyperdunki 2016 – jak wiadomo, tam pod Zoomem nie dawano pianki Phylon, dzięki czemu poduszki nie były tak „zalane”, miały więcej miejsca do pracy co w mojej opinii przekładało się na większą sprężystość. W Kyrie 3 Zoom nie jest tak wielki, ale mam wrażenie że dzięki przestrzeni pod poduszką, odrobinę bardziej jest on wyczuwalny. Niemniej ciągle Kyrie 3 stoją po stronie minimalnej amortyzacji co nie jest rozwiązaniem dla każdego – wiem że po raz kolejny przytoczę ten przykład, lecz model Irvinga jest jest samochód wyścigowy – nisko zawieszony z bardzo dobrym czuciem podłoża, lecz posiadający twarde zawieszenie. Po kilku grach, ja znów włożyłem do nich inną wkładkę dla poprawy amortyzacji (dzięki adidas za wkładki PU w części modeli!).

Jako model dla osoby specjalizującej się we wkręcaniu przeciwników w parkiet i posiadającej jednego z najlepszych crossów w lidze, nie sposób aby trakcja mogła zawieść. Podobnie jak przed rokiem, jest to jeden z najjaśniejszych punktów buta i odniosłem wrażenie, że mamy ciut twardszą gumę (przynamniej poza tymi dwoma „podami”). Jak dla kogoś przyczepność to punkt numer jeden – tak, Kyrie 3 są jak najbardziej warte uwagi.nike-kyrie3d

Dla mnie osobiście minusem jest jedna z podstawowych kwestii tego buta, czyli amortyzacja. Nie wiem na ile jest spowodowane tym, że w Kyrie 2 grałem po kontuzji i byłem trochę „zastały” (albo i zardzewiały…), tak pomimo praktycznie tego samego zawieszenia Kyrie 3 nieco bardziej mi podpasowały – lecz ciągle nie wyobrażam sobie aby był to mój jedyny but do gry. Nie na moje kolana minimalna amortyzacja – jako dodatek, kolejna para w rotacji – spoko – ale osobiście bym się nie zdecydował na ten but jako jedyny do gry. Ale wiadomo, kto co lubi – nie brak osób które tego rozwiązania poszukują. A, białe/kremowe buty ładnie wyglądają – tak do dwóch-trzech gier 😉

Będąc z Wami szczery, nie śpieszno było mi chwytać za tego buta. Pod względem wizualnym jak i technologicznym wydawały mi się zbyt wtórne. Niemniej ta wtórność okazała się nie być niczym złym, bo to ciągle dobrze sprawujący się model na parkiecie – o ile ktoś nie preferuje większej ilości amortyzacji. Ciągle nie jest to model w którym ja osobiście chciałbym grać cały sezon, lecz z większą przyjemnością chwycę za nie niż za Kyrie 2, bo w teorii to samo, ale jednak lepiej finalnie mi leżały na nodze. Pasowały Ci Kyrie 2? Nie chcesz zmian? Możesz chwytać bez problemu za Kyrie 3.nike-kyrie3e

W buty możecie się zaopatrzyć m.in. na Pro-Baller.com (do jutra, 23 lipca, kod „UncleDrew20” daje Wam -20% na wszystko co mają z kolekcji  Kyriego) czy oficjalnej stronie Nike’a.butologia_tabelka_nike-kyrie3

Dodaj komentarz