Wrażenia po SneakersLife Vol.1.

SneakersLife Vol.1

SneakersLife Vol.1

W miniony weekend, dokładniej w niedzielę 11 czerwca w Warszawie miał miejsce event – SneakersLife – i była to jego pierwsza edycja (z założenia cyklu imprez). Przy samej promocji, na samym początku przytrafił się mały falstart, lecz to co później się działo przez samą imprezą nie do końca było dla mnie zrozumiałe, ale o tym za chwilę. Skupmy się na meritum, czyli samym SneakersLife.

Event miał miejsce w Babce do wynajęcia – rzut beretem od CH Arkadia, więc dotarcie na miejsce nie wiązało się z żadnymi wielkimi przeprawami nie wiadomo gdzie. Całość rozgrywała się na parterze lokalu – nie była to może oszałamiająca powierzchnia, lecz z drugiej strony nie było przerostu formy nad treścią że hulał wiatr i kąty świeciły pustkami – czuło się tam dobrze. Dodatkowo przestrzeń przed lokalem została zaadaptowana na strefę gastronomiczną, gdzie mieliśmy wybór kilku foodtracków plus swoista „strefa relaksu” z leżakami.

Organizatorzy postarali się, abyśmy mieli różnorodność atrakcji – nieodłącznym elementem oczywiście są prywatni sprzedawcy gdzie mieliśmy spory przekrój par na różną zasobność portfela jak i wystawiające się sklepy (fajnie że Distance coś postarał się odłożyć na event). Nie zabrakło osób specjalizujących się w renowacji i customizacji obuwia – przy pracy mogliśmy oglądać m.in. Obuwnika, który dodatkowo jako ciekawostkę pokazał kilka midsole’i z dawnych wydań, czy Embro mogących zrobić haft na butach. Była opcja wyczyszczenia swojej pary butów na stanowisku Crep Protect, kilka stosik odzieżowych (CLEANT z dołkiem golfowym – bardzo spoko!) czy nawet strefy gier z PS4. Jednym z głównych punktów programu była wystawa faktycznych par, w których grał Michael Jordan – z autografami, certyfikatami. OK, nie ma już takiego szału na AJ jak jeszcze kilka małych lat temu, lecz takich okazów nie ma się sposobności oglądać na co dzień, których to kolekcjonowanie to grubsza sprawa niż limitowane kolaboracje… Do dopełnienia mieliśmy oprawę muzyczną w postaci dwóch koncertów – Małpy oraz Tedego. Prawie bym zapomniał – także jako dodatkową atrakcję mieliśmy pokaz koszykarskiego freestyle’u w wykonaniu Mateusza Stopczyńskiego czy to co na pewno ściągnęło trochę osób – losowanie trzech par Yeezy 350 Boost v.2 w kolorystyce „Cream White”.

Ogólne wrażenie? Jak najbardziej pozytywne. Oczywiście że byłoby fajniej jakby cała impreza była jeszcze nieco większa, z liczniejszą reprezentacją sklepów czy prywatnych sprzedawców, ale jak na pierwszą edycję nie jestem w stanie się w tej materii nic a nic przyczepić. Bardzo spoko było to, że organizatorzy starali się, aby ciągle coś się działo, a nie że 15min wokół stołów i do domu. Czy to wspomniana wystawa Jordanów, czy pokaz freestyle’u, koncerty, losowanie Yeezy po konsole PS4. To niby mniejsze/większe dodatki do eventu, ale one procentują i tego nie raz brakowało mi na innych eventach w kraju. Niemniej finalnie imprezę tworzą odwiedzający ludzie. To że można z kimś zamienić kilka słów nie tylko przez ekran telefonu/komputera, przybić piątkę z dawno nie widzianymi znajomymi. To są czynniki dopełniające każdą imprezę i cieszę się, że nie małe grono osób dało SneakersLife szansę i odwiedziło w niedzielę Babkę do wynajęcia.

Na samym początku wspomniałem o tym co się działo przed eventem. OK, organizatorzy strzelili gafę w kwestii początkowej promocji imprezy, lecz choćby z racji tego że była to pierwsza edycja, można się wykazać odrobiną wyrozumiałości, a nie od razu wszystko mieszać z błotem. Gdyby w naszym kraju takie imprezy odbywały się co miesiąc, to byłbym jakoś w stanie to zrozumieć, że komuś mogłoby nie pasować że ktoś chce jego „kawałek tortu” – ale takie eventy u nas odbywają się jeden-dwa do roku! W Polsce zamiast choć wykazać się odrobina entuzjazmu, lepiej wylać falę hejtu, że na pewno będzie do dupy. Serio, naprawdę środowisko sneakersowe w Polsce musi dążyć do coraz większych podziałów? Czy to może chodzi o gadanie dla samego gadania, nieważne co, byle coś powiedzieć (choć najlepiej skrytykować)?

Jeszcze kilka lat temu zapowiadało się, że tego typu eventy staną się niemal cykliczne w różnych miastach Polski. Finalnie jak widzimy, niewiele z nich się ostało, co tym bardziej cieszy, że ciągle komuś zależy aby wspierać sneakersową kulturę poprzez organizowanie tego typu wydarzeń. W naszym kraju jeszcze nie odbył się „event idealny”, lecz w mojej opinii SneakersLife swoją pierwszą edycją zrobiło bardzo udany podkład pod kolejne wydarzenia i mam małą nadzieję, że w przyszłości może uda się w środowisku ograniczyć ilość hejtu (a może i nawet wykazać choć odrobiną współpracy). Mam nadzieję, że to tylko początek i może być jeszcze lepiej i że spotkamy się na kolejnej edycji SneakersLife.

Poniżej moja galeria zdjęć z wydarzania, podejmę jeszcze próbę sklecenia małej migawki video 😉

DSC_3701-19aDSC_3686-9aDSC_3689-12aDSC_3687-10a DSC_3763-32a DSC_3654-1a DSC_3755-30a DSC_3736-25a DSC_3745-28a DSC_3761-31a DSC_3770-34a DSC_3662-5a DSC_3657-2a DSC_3659-4a DSC_3796-40a DSC_3682-8a DSC_3679-7a DSC_3732-24a DSC_3747-29a DSC_3793-39a DSC_3844-46a DSC_3764-33a DSC_3703-20aDSC_3842-45a DSC_3730-23a DSC_3676-6a DSC_3789-38a DSC_3708-21a DSC_3716-22a DSC_3834-44a DSC_3781-36a DSC_3778-35a DSC_3658-3a DSC_3742-26a DSC_3743-27a DSC_3801-41aDSC_3818-42a DSC_3855-47a DSC_3878-48a DSC_3783-37a

There is one comment

  1. NeptunObuwie.pl

    Witam,
    Bywamy na wielu imprezach tego typu czy na różnych targach. Oprócz samej promocji danego obuwia ważne jest żeby stworzyć odpowiedni klimat. W tym przypadku tematyka jest jasno określona co organizatorzy skrzętnie wykorzystali. Dzięki za recenzję wydarzenia! Wpisujemy imprezę do naszego kalendarza:)

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz