Nike zapowiada szereg zmian…

Nike wydał oficjalne oświadczenie o swoich dalszych kierunkach rozwoju, a dokładniej przedstawił „Consumer Direct Offense”. Co należy przez to rozumieć? Wiadomo, wszystko rozbija się o sprzedaż, lecz nie na pałę, a żeby to miało ręce i nogi, stąd dążenie do wyjścia naprzeciw/bliżej oczekiwaniom klientów, które to jak wiadomo ciągle się zmieniają.

Wzrost sprzedaży ma być osiągnięty poprzez głębsze dotarcie do klienta w 10 krajach, 12 miastach – Nowy Jork, Londyn, Szanghaj, Pekin, Los Angeles, Tokio, Paryż, Berlin, Meksyk, Barcelona, Seul i Mediolan. Te kluczowe miasta i kraje mają odpowiadać za ponad 80% planowany wzrost do 2020 roku. Dodatkowo zostanie uproszczona struktura geograficzna firmy, gdzie z sześciu ośrodków przeorganizują je na cztery (Ameryka Północna / Europa, Bliski Wschód, Afryka / Chiny / Ameryka Łacińska, Azja Pacyfik).

Nike ma w planach wprowadzenie strategii Triple Double – podwoić innowację, prędkość oraz bezpośrednie dotarcie do klienta. Co to oznacza? Podwojenie innowacji wydaje się w miarę zrozumiałe – oferowanie nowego produktu, dawanie klientowi wyboru. Na przykładzie ostatnich miesięcy – mieliśmy premierę nowości w postaci ZoomX, Air VaporMax i Nike React. Aby dać możliwość większego wyboru produktu który klient lubi, będziemy mieli także pewne zmiany – redukcja styli/modeli o 25% (co uważam za dobre posunięcie) a danie większego wyboru w kluczowych pozycjach.

Podwojenie prędkości? Tak, Nike zamierza skrócić cykl kreacji produktu o połowę. Za to odpowiedzialne ma być Express Lane, które to ma szybciej tworzyć, aktualizować i spełniać oczekiwania klientów. Express Lane już działa w Północnej Ameryce oraz Europie Zachodniej, tego lata zostanie uruchomione w Chinach.

W celu podwojenia bezpośredniego dotarcia do klienta i generalnie ukształtowania przyszłości sprzedaży detalicznej, Nike tworzy nową strukturę Nike Direct. Będzie miała ona na celu zjednoczenie nike.com, sprzedaży detalicznej bezpośrednio do klienta, Nike+ w tym celu, aby móc dać klientowi więcej na coraz bardziej globalną skalę. Nike także rozszerzy innowacje na strategicznych partnerów hurtowych.

Dobra, to wszystko ładnie, pięknie brzmi, ale co to oznacza tak naprawdę? Ile w tym poprawnie politycznego bełkotu, a ile cennych informacji? Z istotnych kwestii ważne nadmienienie jest to, że całe te spectrum zmian pociągnie za sobą redukcję zatrudnienia w firmie na poziomie 2%, czyli mowa tutaj o ok.1400 osobach. Cóż, reorganizacje, zmiany, mniejsze znaczenie sklepów stacjonarnych jak przed laty zawsze ciągnie za sobą „ofiary”.

Nike ciągle jest gigantem i pionierem w segmencie marek sportowych, lecz nie może pozostawać obojętnym w kwestii goniącego go adidasa czy Under Armour. Dla nas, osób zafascynowanych butami, najistotniejszą informacją wydaje się ta o redukcji aż o 1/4 ilości wypuszczanych styli. Czy to oznacza niej tworów „stare+nowe”, dublowania się modeli, które bazują praktycznie na tych samych rozwiązaniach technologicznych i (miejmy nadzieję) większy nacisk na jakość a nie ilość? W pewnym momencie mogło się wydawać, że Nike jest w stanie sprzedać wszystko – lecz nic nie trwa wiecznie i wraz ze zmieniającymi się modami, podejście klientów także się zmienia. Cześć osób zaczęło dostrzegać inne logo niż Swoosh/Jumpman, stąd jeśli faktycznie będzie tak, iż Nike będzie szybciej reagował na potrzeby rynku a nie w kółko wałkował to samo w nowym opakowaniu, to jestem cholernie ciekaw czy znów są w stanie odskoczyć wyraźnie konkurencji.

 

There is one comment

  1. Wally

    Dobrze by było gdyby za tymi zmianami doszła też rezygnacja z Sofortu jako systemu płatności online albo dodanie czegoś w stylu dotpay’a.

Dodaj komentarz