Lonzo Ball będzie miał swój własny model!

Kilka dni temu świat obiegła informacja, że ani Nike, ani adidas, ani Under Armour nie są zainteresowane podpisaniem jednego z człowych prospektów tegorocznego Draftu – Lonzo Balla. Dlaczego? Powodem są oczekiwania jego ojca, LaVara. Przypomnę, chciał on nie klasycznego kontraktu sponsorskiego, a partnera, który zrobiłby model według jego projektu.

Dobra, co mamy tym razem? Big Baller Brand zaprezentował sygnowany but Lonzo Balla – ZO2. Model bazuje na niskiej cholewce, gdzie pierwsza kolorystyka „Prime” bazuje na połączeniu czerni i złota, a wykonana jest z lakierowanej skóry oraz pokryta jest wzorem wężowej skóry. Jak popatrzymy na midsole to ujrzymy znajomo wyglądający wzór – zupełnie jak adidasowy Boost… A teraz główny punkt programu – cena. To co widzicie poniżej, ma kosztować 495$ (rozmiar 14 i 15US – 695$). Dobrze widzicie, prawie PIĘĆSET dolarów. Ale to nie wszystko! Jest jeszcze wersja za prawie TYSIĄĆ dolarów (995$)! Czym się różni od tej dwa razy tańszej? Autografem Lonzo oraz specjalnym pudełkiem (podświetlanym)! Ruszył pre-order na stronie BigBallerBrand – wysyłka, po 24 listopada – ktoś chętny? 😉

Wracając do całej tej absurdalnej sytuacji – sorry, ale już będę nazywał to po imieniu. Czołowe amerykańskie marki odmówiły układu LaVara (miał on  jeszcze rozmawiać z chińskimi producentami, lecz póki co cisza w tym temacie.), bo do cholery kim on jest aby stawiać takie wymagania?!? OK, ma jakąś wizje, ale czas zejść na ziemię, bo przez jego chore żądania jego syn właśnie stracił kilka milionów dolarów na pierwszym kontrakcie obuwniczym. W tym czasie prezentuje pierwszy model, który wygląda poprawnie, lecz za 500$ to komu oni chcą je sprzedać? Nike’owi się obrywało za LeBrony 200+$, to co dopiero 500?!? Lonzo ma już jakieś zaplecze fanów, ale  można powątpiewać czy jest ono skore wyskoczyć z takiej sumy. LaVar znów zrobił wokół siebie halo, lecz ile tak można ciągnąć? Jeśli nie zrobili tego tysiące (choć jak wysyłka w listopadzie to pewnie dopiero zbierają zamówienia aby rozpocząć produkcję), to pewnie para do pary i pozbędą się tych butów (choć już Jordany albo Yeezy od resellera można taniej kupić…). Jeśli Lonzo nie chce być pośmiewiskiem zawodowej ligi, będzie dla niego lepiej aby ktoś inny zaczął dbać o jego interesy – jego ojciec za bardzo buja głową w chmurach.

big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-7 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-1 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-6 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-5 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-8 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-3 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-4 big-baller-brand-lonzo-ball-signature-shoe-2

There are 8 comments

  1. The T

    Co to?Zlepek adidasa,nike kobe(kolorystyka sugeruje Lakers,oby go nie wybrali w drafcie bo osobiście nie lubie takich scen zanim zawodnik pokaze ze rzeczywiscie takowego kontraktu jest wart)

    1. c.

      Dla mnie to co robi ojciec Lonzo, począwszy od wypowiedzi, produktów, oczekiwań przyrównałbym do poziomu dziennikarstwa jaki jest w Fakcie – czyli bardzo nisko…

  2. Wally

    Zapomniałeś wspomnieć o klapkach za 220 baksów a to też jest chore ;). Tak jak pisałem w poprzednim komentarzu, to tatuśka zdrowo popierniczyło. Co prawda jedni mówią, że dzięki temu skupia, iż całą uwagę na sobie to ściąga presję z dzieciaków, ale moim zdaniem jest zupełnie na odwrót czyli swoimi wypowiedziami jeszcze bardziej narzuca i nakręca hype na Ballów. Najgorzej będzie jeżeli ten cały Lonzo okaże się bustem, wtedy jego bracia będą mieli mocno pod górkę.

    1. c.

      Na FB jak wrzuciłem info o wpisie wywiązała się dyskusja, gdzie moje stanowisko jest takie, że im szybicej poniosą klęskę, tym lepiej. Wiem że to niepoprawne życzyć komuś źle, ale im szybciej LaVarowi ktoś utrze nos, tym wyjdzie to wszystkim bardziej na zdrowie. Lonzo już stracił kilka mln $ przy braku kontraktu obuwniczego (których raczej nie odbije sobie na powyższym bucie) – przy całym hype’ie jaki nakręca jego ojciec i robienie z niego półboga to z miejsca musi być w czołówce i porażką będzie nawet nie bust a przeciętność.

      1. Wally

        Problem pewno już się pojawi gdy Lonzo nie trafi do Lakersów, gdzie -choć się zarzeka, że to nie prawda- jego ojciec najchętniej by widział swojego syna.

Dodaj komentarz