Recenzja – Nike Zoom Live

W tym roku Nike chyba już miał przesyt nazywanie każdego modelu Hyper-to, Hyper-tamto i pomimo tego, że kontynuuje on serie z poprzedniego sezonu, mamy lekką zmianę nazw. Tym samym nie mamy Hyperlive 2 a Zoom Live o których to dziś będzie kilka zdań.

nike-live-a

Zoom Live to model ze środkowej półki cenowej Nike’a. W Stanach jest to osławiona bariera ok.100$, gdzie często patrzy się na przelicznik cena/jakość – łatwiej jest zrobić super produkt za 1,5-2 razy tyle, ale nie każdy ma ochotę co sezon wyskakiwać z ponad połowy tysiąca na buty. Zoom Live można nazwać takim „przeciętniakiem” (ale nie w negatywnym znaczeniu) – modelem który bazuje na powszechnie stosowanych rozwiązaniach, nie wybijającym się nigdzie przed szereg. Wierzch to aktualnie popularna u Nike’a konstrukcja bazująca na meshu, Fuse’ie, z języko-skarpetą plus dodatkowym rzepem (w końcu normalny język!). W podeszwie z pianki Phylon mamy poduszkę Zoom Air na przedzie i płytkę z tworzywa w środku buta dla usztywnienia.

nike-live-b

Kwestia leżenia na nodze – jest poprawnie. Powiedziałbym, że stoją one po odrobinie węższej stronie, że osoby z szerszymi stopami lepiej aby je przed zakupem mierzyły, czy nie skończy się to u nich pójściem pół rozmiaru w górę. Zastosowana konstrukcja rzepu ani nie przeszkadza, ani nie jest czymś bez czego ten but nie mógłby istnieć – coś pomaga, ale nie jest jakimś przełomowym elementem (choć na pewno jest na duży plus w aspekcie wizualnym).

nike-live-c

W momencie gdy czytam/widzę, że mam do czynienia z pianką Phylon na całej długości i poduszką Zoom Air na przedzie, to będąc szczerym, totalnie nie oczekuje nic specjalnego. Jest to jedno z podstawowych rozwiązań od Nike’a które nigdy nie wprawiało mnie w osłupienie lecz tym razem dość miło mnie zaskoczyło. Dlaczego? Odnoszę wrażenie, że znów coś pomajstrowali przy piance Phylon i sprawia ona wrażenie przyjaźniejszej w użytkowaniu. Oczywiście nagle nie zyskała ona sprężystości rodem z Boostu adidasa, ale naprawdę miło pracowała pod piętą. Na przedzie Zoom dawał odrobinę więcej sprężystości (choć też nie powalająco więcej) dzięki czemu zastosowany zestaw był naprawdę komfortowy. Nie jest to jakieś przełomowe rozwiązanie – określiłbym je adekwatnym do ceny i które się sprawdza.

Chyba się powtórzę, ale przezierna guma u Nike’a/JB to przysłowiowy „wóz albo przewóz”. W Zoom Live mamy nowy wzór trakcji który generalnie dobrze się spisywał, lecz kolorystyka którą zakupiłem posiada przezierną podeszwę która za brudem nie przepada. But nie sprawiał większych problemów w kwestii przyczepności i dobrze trzymał się parkietu – ale trzeba było przecierać regularnie. Można powiedzieć, całe szczęście w innych kolorystykach jest jednolita guma.nike-live-d

Na samym początku powiedziałem, że Zoom Live to swoisty przeciętniak. Skutkuje to też tym, że do części rzeczy nieco trudniej się przyczepić, niż jakby był to model o połowę droższy (czyli oczekiwania by wzrosły). Niemniej nadmienić trzeba kilka elementów. Przy mocniejszym związaniu i dłuższej grze, szerokość buta odrobinę dawała się we znaki – nie jakoś mocno, lecz jak ktoś ma szerszą stopę to bez poprawnie dobranego rozmiaru mogą dać do wiwatu. Miałem opcje kupna w dobrej cenie tej kolorystyki co widać na zdjęciach – dobrze się prezentuje ale biel jest krótko biała i przezierna guma Nike’a klasycznie bywa zdradliwa.nike-live-e

Zoom Live to całkiem mile prezentujący się dla oka model, który niewątpliwie może kusić swoją ceną – katalogowo 419pln, w praktyce to za około 300pln się dorwie co czyni je naprawdę wartym uwagi butem w tej kategorii cenowej. Robią to co do nich należy – może nie wprawiają w osłupienie, lecz to nie jest ich cel. Od buta w tej cenie oczekuję że będzie poprawnie leżał, trzymał się parkietu i oferował przyzwoitą amortyzację. Nie muszę mieć tkanych cholewek których nie czuć na stopie ani amortyzacji której po grze moja kolana będą dziękować. Chcę solidnego buta który nie zawodzi i takimi są Zoom Live, które to naprawdę miło mnie zaskoczyły.

Recenzja Nike Zoom LiveW swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. na oficjalnej stronie Nike’a (do 9 kwietnia promo – na kod EXTRA20 jest 20% taniej od przecenionych rzeczy i wtedy wychodzi bardzo spoko cena!)

Dodaj komentarz