Recenzja – adidas Harden Vol.1

Na pierwszy sygnowany but Jamesa Hardena przyszło nam czekać 1,5 roku od podpisania przez niego lukratywnego kontraktu z adidasem. Czy gra warta świeczki?adi-harden1a

James z miejsca stał się czołową postacią w teamie adidasa – stąd nie dziwi w ogóle, że w jego bucie praktycznie mamy to co najlepsze od marki z trzema paskami. Primieknit, naturalna skóra, Boost – wszystko na swoim miejscu (choć są też kolorystyki gdzie mamy inny tekstylny materiał zamiast Primeknitu, co przekłada się na ciut niższą cenę). But robi wrażenie swoim designem – skórzany płat na przedzie, język z jednej strony połączony z cholewką i też sporo wyściółki od środka jak na dzisiejsze standardy. Prawdę mówiąc, ten but trochę przypomina mi modele sprzed lat – kiedy to nie waga jest najważniejsza, mamy dużo amortyzacji i po włożeniu na nogę czujemy się komfortowo, a nie odczuwa się skutki redukcji wagi za wszelką cenę. Pewnie przez to część osób lepiej jak chwyci rozmiar -1/2 (szczególnie Ci z wąską stopą), bo przód buta może oferować aż nadmiar przestrzeni. Z rzeczy jeszcze istotnych – but może wymagać 1-2 gier na ułożenie się do nogi, początkowo nieco się czuło to usztywnienie od oczek na sznurówki na przedzie (wypada w miejscu gięcia się buta), lecz z czasem dopasowuje się to do stopy i nie sprawia żadnych problemów.adi-harden1b 

Pianka Boost była mi bardzo dobrze znana z biegówek/modeli lifestyle’owych, lecz dopiero teraz po raz pierwszy zmierzyłem się z nią w bucie do gry. Krótko i na temat – cholera, czemu dopiero teraz! W Hardenach mamy świetnie wypośrodkowanie pomiędzy sprężystością a czuciem parkietu. Wiadomo, nie jest to najniższej jak się da zawieszony but, ale bardzo mi odpowiadało to, że jak się czuło tego buta na stopie. Fakt że Boost jest na całej długości sprawia że amortyzacja jest bardzo dobra i jednorodna – bez uczucia, że coś działa tylko punktowo, albo że system się „domyka”/czuje że osiągnięto max co mógł dać. Po to też Boost jest opakowany bo bokach w tworzywo, aby trzymać ten system w ryzach, uniknąć uczucia „rozlazłości”.adi-harden1c 

W Harden Vol.1 adidas daje nam zupełnie nowy wzór trakcji, który to był projektowany komputerowo i ponoć specjalnie pod Jamesa, tam gdzie on tego najbardziej potrzebuje (nie wnikam ile w tym prawdy). Pomimo że moja para ma przezierną podeszwę (która u konkurencji bywa zdradliwa…) to tutaj jak najbardziej się sprawdzała i nie zawodziła. Nie powiem, że jest to jakieś top topów w kwestii trzymania parkietu, ale jest ona na bardzo dobrym poziomie i nie zawodziła.adi-harden1d

Z Hardenami jest jeden podstawowy problem – ich leżenie na nodze a właściwie to jak wypadają rozmiarowo. Ja mam je w swoim rozmiarze i przez ilość wyściółki było OK (zawsze można było się wspierać drugą parą skarpet), choć nie wiem czy przy kolejnej parze nie poszedłbym jednak z rozmiarem -1/2. Fani lekkich butów niestety będą zawiedzeni, gdyż ten model raczej ma predyspozycje do wagi ciężkiej… 450g/1 but (10us) to nie jest tragedia, lecz na dzisiejsze standardy i to jeszcze w bucie low jest sporo (trochę ratuje je sprężysta amortyzacja). Z rzeczy upierdliwych – metalowe aglety. Fajnie wyglądają te metalowe końcówki od sznurówek, lecz co chwila się rozwiązują. Moją metodą było klasyczne wiązanie i później robienie supełków z kokardek – serio, to był jedyny sposób aby co akcje nie wiązać od nowa butów (sam Harden w meczowych parach ma inne, tradycyjne sznurówki).adi-harden1e

Staram się nie używać tego określenia, lecz w przypadku Harden Vol.1 to naprawdę byłem bardzo miło zaskoczony i jest to dla mnie chyba najlepszy but w którym ostatnimi czasy grałem. Mimo że nie są lekkie, to dobrze leżą na nodze i ich waga nie jest problemem. Dodajmy do tego bardzo fajną amortyzację oraz trakcję, opakowane w świetny design – dla mnie z miejsca aspirują na sam top modeli w których ostatnio grałem (i będę grać) bo łatwo nie będzie tego przebić. To jest jeden z tych butów, że faktycznie mam ochotę posiadać więcej niż jedną parę.
butologia_tabelka_adidas-harden1

W swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. na Footshopie albo oficjalnej stronie adidasa.

Dodaj komentarz