Recenzja – Nike Zoom KD 9

Na przestrzeni lat linia Kevina Duranta przeszła wielką metamorfozę – z „taniego buta” po model niemal totalnie naszpikowany technologiami. Jak to się ciągle sprawdza w grze?recenzja - nike zoom kd9

Powoli można zacząć zadawać sobie pytanie, czy to teraz buty Kevina nie przejmą pałeczkę innowacyjności po modelu Bryanta patrząc na KD9 i jednak nieco zachowawcze Kobe A.D. Cholewka dziewiątego modelu Duranta bazuje na Flyknitcie w przedniej części buta i mesh z pianką w tylniej. Tutaj też napotykamy pierwszą trudność – konstrukcja bez klasycznego języka. OK, brak języka to kolejna niwelacja potencjalnych miejsc gdzie coś może uwierać, ale na litość, dajcie możliwość założenia tego buta! Osoby z wyższym podbiciem najprawdopodobniej nie będą w stanie w ogóle włożyć tego buta (o grze w stabilizatorze zapomnij – szczerze wątpię aby z nim dało się je włożyć). Jak się już raz ta sztuka uda, to potem powoli idzie coraz łatwiej.nike-kd9b

Tkane cholewki przyzwyczaiły nas do tego, że leżą bezproblemowo – tak jak odzież, bardzo dobrze dopasowują się do stopy. Ma to swoje plusy i także minusy. To jak but tworzy nam jedność ze stopą jest jak najbardziej na plus, lecz na pewno są osoby które jednak poszukują buta bardziej rygorystycznego – tego tkane cholewki nie są w stanie zapewnić. Flyknit może sprawiać, że prawie tego buta nie trzeba wiązać, lecz wtedy płaci się cenę ruszania się stopy w bucie przy jakimkolwiek bardziej dynamicznym ruchu. Osobiście chyba bym wolał coś pokroju Dynamic Flywire / FlightWeb jako system dynamicznych pasków odpowiedzialnych za dopasowywanie buta do stopy. Zastosowany patent z wszytymi oczkami na sznurówki nie jest zły, niemniej pasy idące od podeszwy byłby ciut lepsze.nike-kd9c

Widoczny Zoom Air na całej długość. Powtórzę – wielki Zoom na całej długości. Tutaj powinienem wstawić emotikonę serduszka, bo to jest to co lubię najbardziej. Świętna sprężysta poduszka, która pomimo tego że w pełni widoczna, wielka, nie zabija totalnie czucia podłoża. Jeśli poszukujecie buta z dobrą, sprężystą amortyzacją – nie trzeba dalej szukać.nike-kd9d

Spód trakcji prezentuje nam heksagonalny wzór (miejscami dość głęboki) po którym trochę nie wiadomo czego się spodziewać. Użyto miękkiej gumy która świetnie chwyta podłoże (przynajmniej w wydaniu z nieprzeziernej gumy – jak wiemy opcje transparentne u Nike’a bywają zdradliwe) lecz oczywiście na brudnych salach nie ominie nas przecieranie podeszwy co pewien czas.

O tym co jest na pewno minusem tego buta było wspomniane na samym początku – nie każdy jest w stanie w ogóle go założyć, co już na starcie jest trochę słabe, że to kolejny but nie dla każdego. Nike podzielił tą poduszkę Zoom na dwie części, aby ograniczyć jej awaryjność co było bolączką KD8. Ponoć jest lepiej, lecz ciągle mogą zdarzać się awarie. Osoby poszukujące maksimum wsparcia, rygorystyczności buta też powinny popatrzeć na inne modele, gdyż KD9 do grona takich nie zaliczymy.nike-kd9e

Na przestrzeni lat linia Kevina stała się moją ulubioną – jego model praktycznie rok rocznie jest w moim prywatnym Top3 w czym w danym roku grałem i z KD9 nie jest inaczej. Dobre leżenie na nodze, świetna amortyzacja, bardzo dobra przyczepność parkietu. Jestem w stanie przeboleć upierdliwe wkładanie i małe męki z pierwszym zakładaniem na stopę.butologia_tabelka_nike-kd9

W swoją parę możecie się zaopatrzyć m.in. na Pro-Baller.com.

There are 8 comments

    1. c.

      Miękka guma bywa zdradliwa na zewnątrz – sam wzór trakcji nie jest nadmiernie delikatny i płytki (co jest na plus w kontekście gry na zewnątrz), lecz przy miękkiej gumie istnieje ryzyko, że elementy gumy mogą być wyrywane przez podłoże. Sezon letni powinny wytrzymać, ale czy coś więcej to nie ręczę 😉

    1. c.

      Ja miałem tylko problemy z założeniem ich – pierwszy raz to chyba każdego buta z 5min zakładałem i po prostu pochodziłem w pomieszczeniu w nich trochę. Za każdym kolejnym razem zakładało się je ciut łatwiej, lecz nigdy nie był to ten stopień, że wkładam w pełni bezproblemowo, zawsze była „mała walka”.

    1. c.

      Niestety pękający/zapadający się Zoom to bolączka wielkich systemów (sporej ilości osób pękają), niemniej u mnie przez czas kiedy je użytkowałem (podobnie jak zresztą w KD8) nic się nie stało i Zoom jest cały.

    1. c.

      Z obcieraniem nie miałem problemu w ogóle – lecz przed pierwszą grą starałem się je odrobinę rozchodzić nosząc po mieszkaniu. Początkowo ciasno było przez ten brak klasycznego języka, ale trochę się to rozbiło z czasem. Niemniej otarcia to u mnie czasem problem przez zbyt cienkie skarpety.

Dodaj komentarz