No images found!
Try some other hashtag or username

Unboxing Air Jordan XXX

Jacques Slade przy okazji „unboxing” Air Jordan XXX miał niebywałą sposobność robić to w towarzystwie Tinkera Hatfielda i Marka Smitha, gdzie możemy się jeszcze nieco dowiedzieć o samym bucie. Przy okazji oficjalnej prezentacji wspominałem, że na swój sposób czuje się nieco zawiedziony faktem, w jaką stronę poszedł design najnowszych Jordanów – albo inaczej – po trzydziestym modelu wizualnie oczekiwałem czegoś więcej. W pełni się zgadzam w Tinkerem – performance przede wszystkim, to w końcu but do gry, niemniej z tego wywiadu mam wrażenie że bardziej wynika, iż projektanci sami pod sobą kopią dołki niż wychodzą z tego obronną ręką. OK, nie mieli pomysłu na kolejną „rewolucję”, gracze byli bardzo zadowoleni z tego co jest (Russell też nie chciał być królikiem doświadczalnym). To że jakaś technologia jest używana kilka lat to nie grzech i do tego żadnych zastrzeżeń nie mam (złota mantra brzmi – jeśli działa, nie naprawiaj tego) – Hatfield wspomina o AJ3, AJ4 i AJ5 jako modelach bazujących na identycznej technologii – lecz ich cholewki to za każdym razem zupełnie inna bajka, inna inspiracja. Co więcej, jest mowa o tym, że w przyszłości nie koniecznie kolejne modele z linii Air Jordan muszą się diametralnie do siebie się różnić, gdyż to przesłanki performance’owe będą jedynie tym sygnałem do zmian. Jak zostało wspomniane wcześniej, prace ruszyły w lutym 2015, co było zbyt krótkim okresem czasu, nie czuli się na tyle pewnie, aby stanowczo wyjść z czymś nowym przed szereg…. W tym momencie rodzi się ze mnie pytanie – po co wypuszczali AJ30, skoro nie odbiega to od poprzednika, nie było pomysłu/czasu na coś świeższego? I tak nie zrobili tego w 2015 na 30-lecie serii, tylko teraz z początkiem 2016 – dla mnie równie dobrze mogli poczekać jeszcze pół roku i tym samym dać sobie więcej czasu na ten projekt. Idąc dalej – wolę kolejne Air Jordany widzieć co dwa lata, jeśli wiąże się to z tym, że dzięki temu będą bardziej dopracowane, będą znów tym czynnikiem który pcha grywalność buta do przodu, a nie jest „odgrzanym kotletem”. Jordan i tak w nich nie gra, więc nie ma tutaj czynnika, że gwiazda NBA której jest to but, co sezon ma dostać nowy model (równie dobrze AJ30 mogli nazwać Russell 1). Video poniżej, do którego obejrzenia zachęcam.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.