Dziś grałem w… Nike Air Zoom Ultraflight.

Powiem szczerze – mam słabość do butów z przełomu wieków. Był to okres gdy widać było fascynacje futurystycznymi formami, starano się podejść do tematu projektowania mniej standardowo. Tak jest i w przypadku Air Zoom Ultraflight.

Jestem ciekaw jaka była reakcja w siedzibie Nike’a na pomysł projektanta gdy powiedział że nie zrobi małego stabilizatora pięty lecz pół buta wykona z przeziernego tworzywa w które włoży but wewnętrzny i wypakuje to amortyzacją. Dodatkowo wstawione są usztywniające pałąki aby usztywnić tworzywo i dodać stabilności. To jest właśnie Air Zoom Ultraflight. But nie posiada tradycyjnego języka lecz wspomniany but wewnętrzny/skarpetę. Może być to minimalnie kłopotliwe przy zakładaniu, lecz idzie przywyknąć/ nieco się rozchodzi z czasem. Na swój sposób but posiada wygląd odrobinę minimalistyczny, gdyż jest to płat skóry z przodu/wierzchu i tworzywo od strony pięty/dołu i co nie jest za często spotykane – dość minimalny branding. Nie mamy Swoosha przez 1/3 buta od każdej strony, lecz małe logo na boku pięty w kolorze tworzywa, na początku sznurówek i na czubku podeszwy – nie często spotykany obrazek.

 

Rozwiązanie z wewnętrzną skarpetą, będącą wokół kostek dodatkowo wyścieloną, sprawia że po samym włożeniu czujemy już swoisty komfort przylegania do stopy, pewność osadzenia stopy w bucie (choć rzecz jasna buty do gry trzeba wiązać 😉 ) – po zasznurowaniu, w trakcie gry także stopa jest dobrze trzymana. But też był gotowy do gry zaraz po wyjęciu z pudełka – skórzany wierzch jeszcze się nieco ułożył z czasem, wspomniana skarpeta minimalnie rozciągnęła na wejściu, lecz żaden z tych czynników nie powodował że przez jakikolwiek okres czasu trzeba zaciskać zęby aby but się ułożył.

Co zrobić gdy poduszka Zoom Air na całej długości to mało? Dodać jeszcze jedną mniejszą w pięcie. Tak też uczynili projektanci i w tym przypadku co uczyniło ten but bardzo sprężystym przy każdym kroku/biegu/wyskoku/naskoku itd. Nie mam żadnych ‘ale’ do tego zestawienia – może przez to nie jest tak blisko podłoża jak część obecnych modeli, ale komfort jaki zapewnia wynagradza to w pełni.

 

Od spodu widzimy niecodzienny wzór bieżnika – rzekłbym swoistą wariację na temat klasycznej ‘jodełki’ którą ktoś chciał skrzyżować z atrakcyjnym wzorem graficznym… i się udało, gdyż but bardzo dobrze trzymał się każdego parkietu. Nadmienić należy że sam bieżnik jest też dość głęboki, co zapewne tylko poprawia przyczepność.

 

Jeśli mamy już wytykać jakiekolwiek błędy, niedociągnięcia to sposób wykonania ostatniej dziurki przy sznurówkach – jak widzimy jest to jedyne zewnętrzne oczko, obudowane dla wzmocnienia, lecz niestety jedno z nich nieco mi się wrzynało w nogę przez co nie mogłem jednego buta w tym miejscu w pełni ścisnąć/związać, co miało lekkie przełożenie we wsparciu kostki (jest to jakoś powiązane z tym jaki kto ma kształt stóp – jednemu może odrobinę przeszkadzać, innemu nie – nie ma reguły). Skoro już o nim mowa -wsparcie kostki nie było złe, ale też nie powiem abym był nim jakoś porażony.

 

Jeśli mam być szczery – gdyby był to rok 2003 to już szukałbym kolejnej kolorystyki tego modelu – czego mam oczekiwać więcej jeśli but jest wygodny, świetnie trzyma się parkietu, ma sprężystą amortyzację? Miałem w tym bucie zagrać kilka małych razy ale nie śpieszno było mi się z nimi rozstawać, gdyż tak pasowała mi jego grywalność.

Obiecuję że następna recenzowana para będzie z ‘bieżących’ modeli 😉

3 komentarze

  • Tinamou

    2 lipca 2012 at 15:49

    W kwestii tego modelu dla mnie problemem są ogólna twardość części plastikowych oraz trudność zakładania. Wewnętrzna skarpeta jest super w grze ale wsunąć nogę to jest ciężka praca nawet z łyżką.
    Co do pozostałych kwestii to zgadzam się z autorem. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • c.

    2 lipca 2012 at 20:59

    Tworzywo ponoć potrafiło dać niektórym do wiwatu – ja dla bezpieczeństwa nigdy nie ubierałem najniższych skarpetek tylko zawsze takie lekko ponad kostkę co by uniknąć ewentualnych otarć. Wkładane jest dość specyficzne, lecz szło się z tym oswoić/przywyknąć 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.