• Czy to ostatni sezon Vincea w NBA? On sam mwi
  • Czy macie jaki model ktry nie jest Waszym ulubionym ale
  • Co ponownie si powino wicej na ich temat do przeczytania
  • Mona powiedzie butlegenda Syszaem chyba do trafne porwnanie e pierwsze
  • Wertowania kartonw z parami do gry cig dalszy Na parkiet
  • Po przerwie wracam z przegldem tego co wpado w oko
  • Jako e jestem wolnym agentem tzn nie mam na tapecie
  • nikebasketball oficjalne zaprezentowa nam pity model Irvinga Jakie s Wasze
  • Na stron wjecha nowy odcinek OnFeet a w nim Nike
  • adidasconsortium eqtsupportadv x undefeated Dwa lata temu miay premier w
zs3a

Recenzja – Nike Zoom Soldier III.

Linia Soldier powstała na potrzeby ‚post-season’ – playoff’y i wszelakie inne okoliczności. Dotychczas buty sygnowane metką ‚Lebron James’ wyglądały raczej w masywne klocki niż buty o subtelnym kształcie, lecz ZSIII przełamuje te stereotyp – balistyczny mesh, pathent leather – rozwiązanie materiałowe znane z Air Jordan XI, dwa rzepy – nadaje to butowi lekkości.
 
Te białe elementy na czubkach przy podeszwie to lekko zdarty materiał w
skutek grania – w niczym nie przeszkadza.
But jest czysty w swojej formie – bez zbędnych detali, jednorodny szubek buta, sznurówki ukryte pod rzepami, nie za duży Swoosh po bokach. Lakierowana skóra ładnie obszyta, paski także, wyglądowo-jakościowo bez żadnych zastrzeżeń.
Po ubraniu buta czuje się pod stopą system zoom w przedniej i tylnej części buta, a dzięki rzepom nie odczuwałem potrzeby aby maksymalnie ściskać przy sznurowaniu ostatniej dziurki (szczególnie że ściśnięcie przekładało się na wrzynanie loga z języka- ale ono nie występuje w każdej wersji kolorystycznej). Spotkałem się z tym, że ludzie wycinali rzepy aby jeszcze bardziej odchudzić buta, który i tak jest bardzo lekki (chyba najlżejsze co wyszło pod szyldem LBJ, a z uciętymi rzepami przebijały Hyperize’y i Hyperdunk’i 08 które to dzięki Flywire miały być ultralekkie). Dla mnie dwa rzepy to idealna sprawa bo dzięki temu mogłem jeszcze bardziej dpasować buta do nogi (jest to dla mnie dość kluczowe – wole but zamały niż z nadmiarem miejsca) i nawet jakby się za słabo zasznurowało to w trakcie gry można spokojnie dociągnąć tylko rzepy.
Na wstępie powiem już tak – to jest but do którego trudno jest mieć większe zastrzeżenia. Kto sledził parkiety NBA w sezonie 2009/10 ten zapewne zauważył że but cieszył się popularnością wśród graczy gdyż dobrze spełnia swoją funkcję, a nie tylko ma metkę ‚LBJ’.
Po porządnym zasznurowaniu i zaczepieniu rzepów noga była świetnie trzymana przez cały czas gry – grałem w bucie wiele razy, może raz czy dwa poprawiłem rzepy, a tak bez nadmiernych ruchów przód-tył ani wychleń, przemieszczeń stopy na boki. Rzepy pomagają w usztywnieniu buta ale nie zabierając przy tym komfortu użytkowania. Wspomnę jeszcze – cała przednia część buta jest jakby odseparowana od reszty (na zdjęciach widać – czarny przód i biały gumowy pasek przy nim) – nie wiem na ile to efekt wizualny a na ile coś daje, ale przednia część buta jakby działała niezależnie od reszty, tj. podczas zgięcia pozostawała w swojej formie a but się ‚chował’ pod tą białą gumę. Wiadomo, pod tym białym paskiem materiały są ze sobą zszyte, ale może daje to lepsze układanie się buta na nodze (określenie stref gdzie ma się zgiąć) bądź po prostu dobrze wygląda 😉
Amortyzacja. Z początku grałem rotacyjnie z innym modelem który z pięcie miał system Shox i Zoom Air z przodu mniej wyczuwalny- pomimo mojej fascynacji Shox’em – wolałem te Zoom Soldier III, poduszki Zoom Air bardzo dobrze się sprawdzały.
But nie jest super wysoki – a dodając do tego że nie ściskałem ostatniej dziurki z uwagi na wrzynające mi się logo to but automatycznie był typu ‚mid’, lecz nie odczuwałem braku ochrony kostki, choć jeśli komuś zależy na mocnej stabilizacji to może nie być w pełni usatysfakcjonowany.
Trakcja w bucie spisuje się świetnie – po ostatnich grach w Tai Chi Mid miło było ponownie czuć pewność przy każdym szybszym odejściu – but się trzyma parkietu tak jak powinien, nie dając odczuć żadnych ‚ale’ w tej kwestii.
Jako że tą recenzję piszę bo dłuższym użytkowaniu buta, widzę jego pewne ‚ale’. Ze spraw kosmetycznych – rzepy się czepiają sznurówek, przez co stają się one całe włochate i nieco uprzykrzają sznurowanie. Szczegół, ale niektórych drażni (z tym zastrzeżeniem spotkałem się na zagranicznych forach). Dodatkowo jak widać na zdjęciach – lekko zdarty materiał na czubkach butów przy graniu – w niczym nie przeszkadza, ale wizualnie odrobinę tracą.
Inna kwestia, bardziej istotna – żywotność amortyzacji. Jak pisałem na początku – w bucie wyraźnie czuje się obecność poduszek Zoom Air, przekłada się to na możliwość natychmiastowej gry w butach, lecz nie wiem czy nie skutkuje to także jednak trochę mniejszą żywotnością systemu, który mi się zdążył wyrobić- ciągle działa, ale odnoszę wrażenie że jest już przesadnie miękki (noga wchodzi jak w masło przez co prowadzi to aż do wrażenia jakby braku odpowiedniego zamortyzowania). W swojej parze ciągle sporadycznie grywam, ale czuje się że nie jest to już to co było na początku, choć jeśli chodzi o kwestie trzymania nogi, komfortu – ciągle jest bardzo dobrze.
Reasumując – but godny polecenia. Obstawiam że większość osób odnajdzie się w tym bucie (choć może poza tymi cięższymi osobami – obawiam się że im może zbyt szybko zacząć brakować amortyzacji). But wyszedł także w wersji ze wzmocnioną gumą na podeszwie XDR (Extra Durable Rubber)– na pewno na plus dla osób sporo grywających na dworze (jakby nie patrzeć – ileś butów teraz robi się pod grę na hali a grając na zewnątrz podeszwa szybko się ściera). Jeśli ktoś gra rotacyjnie w kilku parach – Zoom Soldier III jest stanowczo wart uwagi, żeby nie powiedzieć ‚must have’.PS. Jako że mi się przypomniało – jeśli ktoś chce brać z allegro – sugeruję sprawdzenie czy aby but na pewno oryginalny, bo niestety nie każdy egzemplarz tam się znajdujący takowy jest. Smutne ale prawdziwe.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.